Kosmetyki Sylveco część 1: Rumiankowy żel do mycia twarzy

Cześć!

W pierwszej części wpisów o kosmetykach Sylveco zapraszam Was na recenzję Rumiankowego żelu do mycia twarzy. Moja cera jest bardzo podatna na zabrudzenia i skłonna do wyprysków. Dopóki nie poznałam żelu z Sylveco, najbardziej skuteczny w oczyszczaniu mojej twarzy był żel Effaclar z La Roche Posay ale o kosmetykach z tej firmy myślę, że jeszcze kiedyś napiszę. Sięgnęłam po Rumiankowy żel z ciekawości, czy uda mu się zapanować nad optymalnym stanem mojej cery. Przeczytałam także wiele pochlebnych opinii pod jego adresem i ogólnie o kosmetykach marki Sylveco, więc tym bardziej chciałam go wypróbować. No to zaczynamy!

 

SAM_0280

 

Żel prezentuje się bardzo estetycznie. Etykieta ma bardzo profesjonalną szatę graficzną i co ważne, jest wykonana z papieru nie podatnego na zamoczenia, dzięki czemu nie zdziera się i nie rozmazuje. Buteleczka ma pojemność 150 ml i jest wyposażona w pompkę.

Konsystencja jak na żel jest trochę rzadka ale nie zbyt rzadka. Kolor – lekko żółtawy. Zapach – rumiankowy, lekko słodkawy.

Żel rumiankowy jest przeznaczony dla skóry trądzikowej, zanieczyszczonej i podrażnionej. Wprost idealnie dla mnie. Rumianek działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i antyalergicznie. Dodatkowo zawiera kwas salicylowy 2%, który także działa przeciwbakteryjnie.

Jedno naciśnięcie pompki pozwala uzyskać wystarczającą ilość kosmetyku do umycia całej twarzy. Początkowo wydawało mi się, że to za mało ale szybko się przekonałam, że wystarcza, ponieważ żel lekko się pieni. Przy pierwszych myciach nieznacznie przeszkadzał mi zapach żelu. Jest trochę słodkawy, zupełnie inny niż zapachy żeli, które dotychczas używałam. Ostatecznie przyzwyczaiłam się do tego zapachu i już go w ogóle nie wyczuwam. Stosowałam żel codziennie, wieczorem. Bardzo dobrze zmywa podkład z twarzy. Po regularnym stosowaniu przyszły pierwsze efekty. Przede wszystkim zauważyłam, że na mojej twarzy przestały się pojawiać trudne w leczeniu pryszcze. Mam na myśli podskórne wypryski, które nieszczególnie szybko chcą się goić i potrzeba na prawdę dobrych kosmetyków, żeby je pokonać. A co najgorsze zwykle zostają po nich blizny, przynajmniej u mnie tak to wygląda. Wracając do tematu, żel na tyle dobrze oczyszcza moją cerę, że uciążliwe pryszcze nie spędzają mi snu z oczu. Owszem, bywa, że coś tam wyskoczy ale szybko znika, bez śladu. Skóra twarzy po umyciu jest lekko sucha, nie wyczuwam na niej żadnego nawilżenia. Mnie to zupełnie nie przeszkadza, ponieważ wtedy sięgam po krem (nawiasem mówiąc też z Sylveco ale o tym innym razem) i już jest ok.

Ogólnie Rumiankowy żel do mycia twarzy marki Sylveco oceniam bardzo pozytywnie. Zagościł u mnie na dłużej, aktualnie zużywam drugie opakowanie. Jak najbardziej spełnia moje oczekiwania. Bardzo dobrze oczyszcza twarz, na co dowodem jest brak problematycznych wyprysków, a to jest dla mnie najważniejsze. Co bardzo ważne, żel jest dość wydajny. Pierwsza buteleczka wystarczyła mi na dwa miesiące codziennego stosowania.

Chętnie przeczytam jakie są Wasze opinie na temat tego żelu 🙂

Do następnego!

Kosmetyki Sylveco część 1: Rumiankowy żel do mycia twarzy
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)